Powódź zerwała most.

Zmusiło cię to do dokonania objazdu przez Księstwo Seksu Oralnego.
Co krok ciemny zaułek z odgłosami mlaskania i/lub krztuszenia. Co dwa kroki kramik z maściami na opryszczkę lub obolałą żuchwę (w przystępnych cenach). Co trzy kroki łaźnia. Ani jednego dziecka. Poza tym, całkiem miło. Ładna starówka. Smaczne żarcie (choć trochę rozgotowane).
— Witaj, wędrowcze! — usłyszałeś za plecami.
Zawsze, gdziekolwiek się nie udasz, znajdzie się ktoś kto powita wędrowca.
— Cześć. — odparłeś idąc dalej, bo tego się wymaga od wędrowców.
Dalej też było jak wszędzie.