Żołnierz był przez chwilę skonfundowany,

gdy usłyszał, że on i jego bracia są konieczni, bo inne kraje też mają żołnierzy.
No bo wcześniej, gdzieś zupełnie indziej (miał ze sobą koc, i chciał zachęcić taką jedną, by z nim na tym kocu poleżała, skoro jest przecież koc) usłyszał o błędnych kołach w rozumowaniu. I ten powód jego żołnierskiego istnienia pachniał mu właśnie takim kołem.
No ale z tamtą się na tym kocu w końcu przespał.