„Giń! I tak nie byłem w stanie cię zrozumieć!”

Jest to mało trafiony tekst przy zabijaniu pająka. Ale Tomek naczytał się literatury i, tak jak jaźń pająka, obce mu było zastanawianie się czy jutro będzie przez to padać, albo czy będzie trzeba pająka zdrapywać z podeszwy. To drugie głównie z powodu cudzości buta.
Sama cudzość buta użytego do zabijania nasuwała już Tomkowi pewien pomysł na nowelę, gdy nagle usłyszał Głos.
— Wydaje mi się, że myślisz że pająk to owad.
Głos nie dodał nic więcej. Tomek nie miał go już usłyszeć do końca swojego życia. Powiedział jednak prawdę.
Za trzy lata widzimy Tomka jak odpowiedzialnie pomaga gigantycznemu pająkowi przejść przez ulicę. Mniej też czyta beletrystyki. Nadal nie cierpi owadów.