Wypiłeś jakieś trzy obiady w słodkich drinkach,

i ze zgrozą czujesz, że zamiast brzucha pęcznieją ci cycki i tyłek. Masz już na sobie luźne rzeczy, więc nikt nie dostrzega, ale lustro w łazience nie kłamie.
W dodatku ta brunetka, rocznikowo Kasia, Ania lub Agnieszka, zdecydowanie za bardzo chce się zaprzyjaźnić. Jest nawet spoko i w ogóle, na swój „dorastałam w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych” sposób, ale obiecałeś, że nie będziesz pił i że się nie puścisz. Połowę obietnicy złamałeś i zobacz co się stało.
Tak naprawdę, to podejrzewałeś że Damian umie czarować, ale nie miałeś dowody poza równoczesnymi orgazmami i zawsze trafionymi prezentami. Ale to, macasz się dyskretnie, to zupełnie inna liga magii.
Pod pretekstem fajka opuszczasz mieszkanie. W razie czego masz przecież jej numer i nagle zaczynasz łkać, bo czujesz jak jama brzuszna wsysa ci genitalia.
Striptizer nigdy nie powinien zostawać dłużej na wieczorze panieńskim.